Kot Z Internetu


McDalenkowe domostwo

Pokój gościnny

Pokój na poddaszu

Pracownia
Francuski na sprzedaż

Pokój muzyczny
Mieszko

Ogród
Osiołek

Weranda
Dziewczynki
Królowa
Onowy
Kizia
Helena

Kuchnia
Zupka

Sypialnia
Sistermoon
Whoever
LuluBejbe

Łazienka
Cristoforo
Wektor

Biblioteka
Bajka
Cloudy
Pjotruska
Andy

Bawialnia
Kocica
Nadja
Forum
So-so
Szczebrzeszyn
Pierwsza
Wąski
Barbarella
Haniuta

Pokój dziecinny
Bachor
Monsterowo

Strych
Pierzynka
Cherchez
Obserwacje
Mikiłej
M.
Naja
Catrina
eLWu
Zorro
Przyszły
June
Dudla
Margott
TrzaskPrask
Daylight
Groszek
Kurt
Femme
Bazylkowy
Kleo
Arszenik
Torda
Jedna-noc
JZet
Szwejk
Duch Kobiety
Morphia
Cashew
Robin
Lamia
Lewandek
Barten
Pan Haribo
Tybalt


Lamus

2012
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2011
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2010
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2009
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
kwiecień
luty
styczeń
2008
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2007
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2006
grudzień
lipiec
styczeń
2005
grudzień
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
kwiecień
marzec
luty
2004
listopad
październik
wrzesień
sierpień
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2003
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2002
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2001
grudzień




Punktowo

To był Dzień Chuja, alternatywnie zwany Dniem, W Którym Technologia Dała Dupy.

Mam nowy telefon. Który uwielbiam, bięsiur, przecież jestem Gadżeciarą. Htc ChaCha rządzi i wymiata. Ale kocham go tak bardzo i tak nieustająco, że 

1. Się wyładował. Pierwszy raz od lat (LAT!) nie mam łączności ze światem. Wszystko przez regularne dokarmianie rybek w Fish Live i krojenie owoców w Fruits Slice. To teraz. A wcześniej  

2. Nie miałam tu aplikacji moBiletu i musiałam zapłacić za parking analogowo, pozbywając się wszystkich monet.

3. Ściągnęłam aplikację, zaktualizowałam na stronie, chcę przedłużyć parkowanie, a tu konto mi wyschło. Więc doładowuję, i klikam na "przelej 2000, których nie masz" zamiast "przelej 20". Ledwo mi się udało wykaraskać, debilna strona nie chciała się wylogować.

4. Doroczny przegląd forda-smrorda, które to wydarzenie było w wypadku Hondulki (tęęsknię) miłą wizytą u znajomego pana, szybką i skuteczną, tutaj okazał się, mimo tego samego miłego pana, pasmem wstydu i upokorzeń. "Tego nie ma, to nie działa, to do wymiany, a że ma tu pani gaz, to i drożej" i chuj, wyzbyłam się wszystkich papierowych pieniędzy.

5. Jestem poza domem od 8 do 20, a teraz tkwię w miejscu, gdzie nie ma bankomatu ani nie można płacić kartą. A co zjadłam na śniadanie? Landrynkę i kawę. A co na obiad? Jakoś przegapiłam porę obiadową, bo

 6. Przed przeglądem chciałam umyć samochód. Jadę na BP, biorę bilecik, patrzę, a tu kolejka. No nic, to pojade na inne BP. Wyjeżdżając patrzę na kuponik: "ważne tylko na stacji zakupu". Wracam do kolejki, tym razem jako trzecia, a panowie przede mną najjawniej wzięli opcję złotą mega kul wypas z piórkiem w dupie. 

7. U pana przeglądacza też kolejka, ale nie mam wyjścia, przegląd już dawno nieważny. 45 minut czekania na głodniaka. 

8. Tu zbiorczo wrzucimy automat kawowy, niewydający reszty (to sprzed spotkania z parkometrem), niekończącą się kolejkę na poczcie, zblokowaną przez dwie niedogadane panie, każda przy swoim okienku przeprowadzała autopsychoanalizę) niedziałającą drukarkę, cudzą na dokładkę, więc nie wypadało mi naprawić jej po staropolsku ("jebznij z prawej, kopnij z lewej, wyjmij gotowy dokument"), formularz, który beztrosko wywaliłam do kosza, i natychmiast opróźniłam kosz (komp publiczny), bo skoro nie mogłam wydrukować, to po co wysłać pocztą i zrobić to w domu? Phi, to za proste. Wypełnianie formularzy jest kul.

Jeszcze chwilka, jeszcze troszulkę i będzie koniec. Sobota będzie lepsza, musi być.

 


McDalenka,
2012-05-25, 18:10:41
skomentuj (0)




Urazowo

Straszliwy był wczoraj kryzys. Nieopatrznie powiedziałam Aurelce, że Serfuszka kiedyś zdechnie. Łzy i czarna, nieutulona rozpacz. Usnęła spłakana i roztrzęsiona, po dłuuugiej historii o chomiku:
"w twoje 5 urodziny chomik będzie żył. W moje urodziny chomik będzie żył. Na święta bedzie żył. W Bimbosi 2 urodziny będzie żył. W taty urodziny bedzie żył, w twoje 6 urodziny będzie żył..." 
McDalenka,
2012-05-25, 10:32:16
skomentuj (1)




Uczebnie

Chcemy nauczyć nasze dzieci różnych pożytecznych zachowań. Bierzemy na przykład taką Bimbkę, lat 1, miesięcy 4. Dajemy jej papierek i mówimy:
-Wrzuć to do kosza.
Dziecko śmieje się radośnie, jak zwykle, ale nie bardzo kuma, jak zwykle. Powtarzamy wielokrotnie, wzmacniając przekaz gestem wrzucania (siedzimy strategicznie blisko kosza), upraszczamy wypowiedź do "to - tam". Wreszcie się udaje. Tłustek (ksywka by Zacuś) telepie się do kosza, wrzuca papierek, czeka na reakcję. Tu motywujemy: oklaski, uśmiechy, pochwały słowne. To się spodoba, nasz Bimboś wyjmie papierek z kosza, obejrzy i wyrzuci. Będzie bić sobie brawo, słać promieniste uśmiechy i generalnie emanować dumą. Potem wyjmie papierek, obejrzy i wyrzuci. Potem wyjmie papierek i wyrzuci. A potem wyjmie papierek i co? I wyrzuci. A potem pewnie tylko wyjmie, bo przestaną klaskać.

 

 


McDalenka,
2012-05-23, 14:32:30
skomentuj (0)




Oszczędzaszczo

Aurelka chce uprawiać ogródek i mieć prywatny plac zabaw. Ma dość tekstu "na te huśtawki nie pójdziemy, to jest prywatny placyk". Jako że zdaje sobie sprawę, że "gdybyśmy koło naszego domu posiali warzywa i owoce, to by nam wyrwali i zjadli, trzeba mieć swój dom i ogrodzony ogród, jak ma niania i Najmłodsza" oraz że to wymaga pewnych nakłądów finansowych ("trzeba kupić farbę, żeby plac zabaw był wesoły oraz nasionka"), zaczęła oszczędzać. Ma już cztery pieniążki (nadal są dla niej policzalne, 1 pieniądz, 2 pieniądze, 5 pieniędzy) oraz pomysł, jak pomnożyć zawartość skarbonki:
-Trzeba często chodzić do sklepu. Zawsze, jak się pani daje jeden pieniądz, to ona oddaje dużo. Będę codziennie chodzić do sklepu i w ten sposób szybko się nazbiera.

Rynku finansowy, drżyj! Nadchodzi nowa lepsza Belka!

 


McDalenka,
2012-05-21, 08:09:23
skomentuj (2)




Stworzeniowo

-Kochanie, napiszę jednego maila i pójdziemy spać, dobrze?
-Dobrze, mamusiu. A co sądzisz o tych rysunach? Lepiej mi wyszła Arielka czy Kopciuszek? Czy nie uważasz, ze powinnam jeszcze dorysować karocę? Ale obawiam się, że mi się tu nie zmieści. Czy na świecie prawdziwie żyją dinozaury? Nie? To dlaczego jest o nich tyle bajek? Dino pociąg nasz i Harry i wiaderko pełne dinozaurów i wiele innych? A wiesz, ze kiedyś nie było ludzi na świecie? A potem Pan Bóg stworzył jednego i potem on urodził drugiego i potem tak się rodzili, rodzili, rodzili i rodzili i teraz jest dużo ludzi. A wiesz, że kiedyś człowiek był małpą? I innymi zwierzętami też! prawdziwie!

I tyle było pisania.

 A inna wersja Stworzenia Człowieka jest taka: człowiek trafia na kompost, panowie go zasypują i dorzucają starych skórek od warzyw i owoców. Potem dosypują nasionek i ziemi i wody i rośnie kwiat. Potem z kwiatu owoc. Jesienią. Owoc zjada mamusia i w jej brzuszku rośnie dzidziuś i się rodzi.    

 


McDalenka,
2012-05-17, 20:49:20
skomentuj (4)




Komplementaszczo

-Ależ ja mam śliczne córeczki! - mówię, patrząc na śpiącą Bimbunię i zasypiającą obok Aurelczynkę - Strasznie się z was cieszę, wiesz?
-Wiem. A mnie cieszy twój urok. Jesteś taka piękna! Masz włosy jak brązowa ziemia, a skórę jak nasz parapet.

Szybciutko sprawdziłam, jakie mamy parapety. Uff, nie lastryko. 

 


McDalenka,
2012-05-16, 11:17:29
skomentuj (5)




Rozwojowo

Bimbek wziął i poszedł. 

W sobotę jeszcze się oglądał, gdzie jest kolejne trzymadło, zanim się puścił poprzedniego, odrywał stópki niechętnie i na maks dwa kroczki, a od niedzieli normalnie chodzi i już. Jak na prawie 16 miechów to słaby osiąg, więc nie wiem, czemu bije sobie brawo co chwilę. No ale niech tam: gratul, Malwich!

 


McDalenka,
2012-05-14, 22:25:13
skomentuj (1)






Kurnik Lilypie Pregnancy tickers