Archiwum

  • Wszystkich wizyt: 74396
  • Dzisiaj wizyt: 2
  • Wszystkich komentarzy: 4139

O różnicach będzie.

Damsko-męskich oczywiście. Włóczy się ten temat po mojej głowie ostatnio, i wypędzić go nie mogę. Wiadomo, że chociaż i Pan i Pani to człowieki, tylko w innych odmianach, mają troszkę inne mózgi. Nie będzie tu żadnych wywodów czyj jest pojemniejszy a czyj bardziej przestronny, bo nie w tym rzecz. Nie chodzi też o logikę, ani [...]

Rozbite kubki

Pobiłam kubek. Jeden z czterech, pod których kolor (słonecznieżółto-pistacjowozielony) pomalowałam kuchnię. Pobiję jeszcze trzy, i będzie trzeba zmienić szafki, lodówkę, pralkę oraz wykładzinę, bo do niczego mi już nie będzie pasować. Domonisia wynalazła te kubeczki w TTW i potem wszędzie szukałyśmy stosownej farby, zaszalałyśmy malarsko, a następnie odkryłyśmy dysonans między różowymi blatami (nie zauważyłyśmy ich [...]

Jak McDalenka brzuchom cudzym, tak jej brzuszek…

Zemściło się na McDalence to dręczenie was smakowitymi opisami. Na późną obiadokolację przyrządziła mnóstwo kotletów mielonych, na które miała chrapkę już od dawna i ciągle jakoś za mało nie-wiedzieć-czego, żeby je wreszcie zrobić. Oraz ulubioną surówkę. I zjadła tego tyyyyle, że do tej pory nie może ochłonąć. Teraz będzie pisać o diecie dla chorych na [...]

Przepisowo

Jajko na mientko – Ceremonia przygotowania:

Bierze się najmniejszy garnek (JZet może wziąć największy, ten czerwony, się nada), nalewa się wody i wstawia na gaz. Skorupki trzech jajek nakłuwa się od szerszej strony igłą, pinezką, szpilką lub wkrętakiem, chyba że się lubi farfocle. Kroi się chrupiący chlebek, smaruje go masłem (prawdziwym, nie żadną ramą ani [...]

Nie boli głowa niwcale

To już znam likarstwo na zasypianie. Pół litra martini, i McDalenka faktycznie zasypia tuż po położeniu się do łóżeczka (przed pierwszą!!!) i wstaje o 10:55, bo nie nastawiła budzika. No, tak to się da obudzić! Koralików nie będę tłumaczyć, bo to zbyt metafizyczne, interpretacja dowolna. Niech się Osioł nie martwi, nie tylko on nie rozumie. [...]

Wnioski

1. Pół litra martini to za dużo jak na jedną McDalenkę 2. Szybkie chodzenie w kozaczkach na wysokich obcasach boli. 3. Szybkie chodzenie w ogóle nie jest fajne, bo człowiek się robi cały rozgrzany i rozczochrany, nie wiedzieć dlaczego. 4. Naleśniki są dobre na zacieśnianie kontaktów. 5. Martini też. 6. Pani Od Martini jest bardzo. [...]

Już za chwileczkę, już za momencik

Góra naleśników się pyszni w kuchni swoją figurą i pachnie zabójczo. Twaróg starty z klawiszy (Pani od Martini tego nie czyta, niech nie wie, że McDalenka lubi dokładnie czuć to, co gotuje i serek rozsmarowuje palcem po złotym placuszku). Jeszcze stresiora do wora, bitą śmietanę do naleśników znaleźć szczęśliwie w jakims sklepie przygodnym, cytrynkę jak [...]

Przepis na dobry dzień

Wróciłam do scrabbli dziś. Nie grałam w nie od miesięcy i z wielką przyjemnością pokonywałam dziś jednych grajków i z mniejszą przyjemnością (ale w wielkim stylu) dałam się pokonać innym. Szkoda tylko, że w tej orgii starego nałogu o spotkaniu w południe przypomniałam sobie o 11:52. Za to mogłam sobie udowodnić, że potrafię się ucywilizować [...]

Wstawanie cd.

Wszystkie metody, któreście Waćpaństwo szanowne przytoczyli dwie notki temu, zostały już dawno przetestowane: 1) kładzenie się wcześnie spać – a i owszem, jeśli tylko na lodzie w telewizorniku nie tańczą akurat wąskobiodrzy, zgrabni Mistrzowie Łyżew i ich słodkie partnerki, których to (bardziej panów niż pań) jestem wierną fanką od lat szczenięcych 2) rolety – gdy [...]

Jak się ma Martini do koralików

Bo z przyjaźnią to jest jak z taką siatką w kszłatcie pajęczyny, ale z gumki. Na każdym krzyżowaniu koralik. I chodzi się po tej siatce, ale równocześnie jest się też takim koralikiem (no dobra, ja też to niedokładnie rozumiem, ale tak czuję, a kobiety jak wiadomo, najbardziej to się emocjami w zyciu kierują). I czasem [...]