Archiwum

  • Wszystkich wizyt: 74290
  • Dzisiaj wizyt: 10
  • Wszystkich komentarzy: 4139

Opowieść z telefonu

Zonia stoi w kuchni z trzema córkami. Każda z nich zapodaje swoje nowinki: -Kupiliśmy już Jankowi bilet, jedzie do Stanów 18. -A ja jadę do Magdy na absolutorium, też osiemnastego. -A wiecie, że Magda znowu jest z Karolem? -A my będziemy mieli trzecie dziecko. Wszystkie wywalają gały na matkę dwóch urwisów, która zarzekała się, że [...]

Raport z lustra

W birecie wyglądam jak zawiadowca stacji w Koluszkach.

Tweety

W specjalnym kartoniku na półce z bielizną leżą sobie moje szczęśliwe skarpetki. Sa z białej, puszystej bawełny, mięciutkie i strasznie miłe. Hamerykańskie, dostanięte od Izabelki. Po ich założeniu trzeba odwinąć brzeg na jakieś pięć centymetrów, wtedy z kostek uśmiecha wyhaftowana żółta mordka wiecznie zadziwionego Tweety’ego. Trzy włoski mu sterczą z czubka pionowo jak szczypiorek, błękitne [...]

8×4

Od końca podstawówki rosną mi zęby mądrości. Cztery, w każdym kątku po jednej ósemce. Tak, jakbym i bez nich nie była nad wyraz mądra. Co jakiś czas taki ząbek się wyrzyna, dziąsło puchnie i boli. Potem ucicha, i za jakiś czas powtarza swoją partię. Od poniedziałku mam szczękościsk. Bezboleśnie do buzi mogę włożyć papierosa i [...]

Klub leserów

Próba absolutorium, której nie było tydzień temu, a była dziś, to ciekawe doświadczenie. Ludzie, o których zapomniałam, że ze mną studiują, witają się, pokazują zdjęcia ze ślubów, głaszczą się po brzemiennych brzuchach, opowiadają o dzieciach oraz z zajęciem perorują o kolejnych rozdziałach i terminach obrony. Ale w tym tłumie wynalazłam jednego pana, z który (niech [...]

Jak to możliwe?

Chyba Ktoś nade mną czuwa, żebym zawsze miała to, czego mi potrzeba. To wspaniałe, ale bardzo mnie onieśmiela. Niczym sobie na to nie zasłużyłam. Wyciszona, zadziwiona, idę na obchód.

Ogłoszenie drobne

Oddam dużo (chociaż mało mam) za kilka godzin porządnego głaskania po głowie. Bez pytań, bez żądań, bez gadania. Głaskać głaskać głaskać. Od czubka głowy po końce włosów. I jeszcze raz. I jeszcze. I jeszcze.

Changements

To trochę tak, jakbym zmieniła nagle faceta. Tamten był już oswojony. Wiedziałam co lubi, a z czym lepiej do niego nie podchodzić. Palce tańczyły po klawiaturze, tutaj na nowo muszą odnajdywać znaki, uczyć się siły, z jaką uderzać w klawisze. Inaczej też hałasuje – tamten ćwierkał cały dzień, ten chrapie w nocy. Za to nie [...]

McDalenka online mode on.

Długo to trwało, ale mam. Witam bardzo.

Z łezką w oku

To prawdopodobnie ostatnia notka z tego laptopika. Dzielnie przetrwał ze mną dwa lata, dwa razy był w szpitalu i jutro pojedzie tam znowu. Juz ledwo co widzę, monitor dogasa, cały jest różówawy i przygaszony. Wypalił się (to takie popularne ostatnio słowo). Znaczy matryca mu się wypaliła. Smutno mi za niego. I smutno mi za muzykę [...]