Archiwum

  • Wszystkich wizyt: 74275
  • Dzisiaj wizyt: 8
  • Wszystkich komentarzy: 4139

Z cyklu Porady

Jeśli chce Ci się zapiekanki jak nic innego na świecie, a Twoja kiełbasa pachnie trochę mocniej niż powinna, a równocześnie trochę inaczej, to lepiej skombinuj jakąś inną. Nie licz na to, że ona się wysterylizuje w piekarniku. A jeśli już jednak jej użyjesz i ją zjesz, taką całą pokrytą rozpuszczonym ciągnącym serem i ułożoną na [...]

Pociągowo

A jutro znów do Ełku. Policzyłam niedawno ile godzin spędziłam łącznie w pociągach przez ostatnie 5 lat. Wyszło mi, że około 50 dni, przy czym wliczone zostały tylko regularne wyjazdy co 3 tygodnie, a na pierwszym roku jeździłam co weekend + przybywałam czasem do Poznania na kilka godzin, by szybko coś załatwić i wrócić zaraz. [...]

Z cyklu Zacuchły powiedział, Zacuchły zrobił

Dryn dryn dryn!-zadzwonił telefon. -Słucham-rzekła Magda -Bucu!-wydarła się słuchawka -SŁUCHAM? -Bucu! Kiedy będziesz? Bo bym po ciebie na dworzec wyjechał.-porykiwało nadal -Aaaaha. Ale ja chyba nie jestem tą Magdą co trzeba. Ona wyszła gdzieś, wróci po 19. -Oj, przepraszam panią najmocniej! Ja jestem jej bratem, przepraszam! -Nic nie szkodzi, ja też mam na imię Magda.

[...]

Bioblitecko

Nie wiem jak jest na innych uczelniach, ale u nas się ma na pierwszym roku takie cóś jak przysposobienie biblioteczne. Się idzie całym rokiem do BU i słucha pracujących tam pań lub panów, zeby wiedziec potem co się robi, żeby wypożyczyć książkę. Brałam w tym udział pięć lat temu, a jakże, przez półtorej godziny przycupywałam [...]

Znam sekret

Znam sekret. Wiem jak to jest. Wszyscy na świcie mają depresję, czyli są w dołku, czyli im smutno i źle i się snują i wszystko ich boli i są puści jak spławiki albo ciężcy jak betoniarki i nie mają energii i są wypluci i marazmiczni. I ja wiem dlaczego. Bo cała ich siła i moc [...]

Ktoś…?

Czy ktoś ma pole do zaorania? Gnoju kupę do przerzucenia? Pastwisko do skoszenia? Dół do wykopania?

Bo mnie nosi i nosi i nosi i nie mogę sobie miejsca znaleźć. Energia aż kipi a ja nie mam gdzie jej wsadzić. A jeszcze do szkoły nie moge iść i znów cały dzień przeleżę. Przedenerwuję. Przepykam. Marnotrastwo straszne. [...]

Wiatrołap

Tak, zdecydowanie coś dziś się dzieje. To chyba ten wiatr tak napędza we mnie złość, agresję i całe masy energii, która nie znajduje sobie ujścia. Albo może jedna głupota tak się we mnie kotłuje, taka, którą strasznie chcę popełnić, a nie mogę, bo bym była najgorsza kobietą na całym świecie. A najpewniej to mi się [...]

Grrrrr

Sieć mnie dziś bardzo nie lubi. Wierzga jak dziki osioł, nie daje mi nic, czego potrzebuję. Zła jestem niemożebnie. Szukam liścia na tapetę, bo miałam takiego fajnego żółtego kwiata, co nie był banalny – a mało takich – ale się gdzieś zmył. NIe wiem jak, ktoś mi pewnie zmienił, jak nie patrzyłam, albo po prostu [...]

Cholerycznie

W internecie najgorsza jest wirtualność. Bo jak mi np drzwi palca ścisną, to je kopnę, powiem: niedobre drzwi! łupnę je raz i dwa i już mamy remis. Jak mnie ktoś zdenerwuje, to szczypasa wypłacę, albo dyskretnego kopa w goleń i jest dobrze. A jak kipnie gg, przerywając rozmowy miłe, to co mam zrobić? Mogę co [...]

Przepisowo

Naszło mnie wczoraj na Zupę Ziemniaczaną. Się mi jej zachciało, chociaż w życiu takiej nie jadłam ani nie robiłam, ale niedawno skończyłam rytuał czytania „Opium w rosole” (pisze rytuał, bo robię to mniej więcej co pół roku. Książka palce lizać) i chodziła za mną zupa ziemniaczana „Florida”, którą Genowefa robiła u Piotra. Tamta była z [...]