Archiwum

  • Wszystkich wizyt: 74396
  • Dzisiaj wizyt: 2
  • Wszystkich komentarzy: 4139

Z cyklu Porady

1. Na podróż nie zabieraj książek rzewnych a wzruszających, bo płakać jak bóbr będziesz, ku gawiedzi uciesze. „Przyjaciela wesołego diabła” zostaw sobie zatem na samotne wieczory, nie zaś na pociąg, bo albo łza za łzą spływać będzie, albo ty się śmiechowi nie oprzesz. 2. Nie zapomnij za to zabrać jedzenia dużo. Nawet ptaszek o skromnej [...]

Wyjazdowo

Mało chwilek już mi w Poznaniu pozostało, zaniedługo się zbieram do Kozy, coby się z nią pożegnać, a powitać jej gości, i jadę do domu, do Zoni. Mój stan psycho-fizyczny nie bardzo się nadaje na pociąg, jestem zmęczona i wszystko mnie boli i prawdopodobnie w Ełku na peronie złożę się w harmonijkę i nie wstanę. [...]

Łaciato

Robiłam sobie kawę w żółtym kubku. Wyciągnęłam z lodówki łaciatą śmietankę, taką jak zawsze, zieloną, w półlitrowym kartoniku. Więc i kubek zrobił się nagle zielony, żeby się dopasować. Nalewam, a tam leci woda. leję i leję, i się zdenerwowałam, bo tylko woda i woda zamiast białego skarbu w płynie płynie. Wylałam wszystko do zlewu, wywaliłam [...]

Oszukańczo

Nie odzywam sie do Pana Skunksa i jestem na niego obrażona do końca świata. Ja tu do niego idę na naukową pogawędkę o fonetyce i fonologii hiszpańskiej, a on mi tróję dał. Normalnie chamstwo w szczytowej formie. WSZYSTKO umiałam, wszystko. Pan po prostu studentom stawia trzy oraz trzy plus, na liście z wczoraj nie widziałam [...]

Biało?

Ostatni egzamin miałam jakoś rok temu, tak? To był włoski z takim olewusem, że jakieś tam stroje eleganckie nie obowiązywały. A wcześniej to było dwa lata temu. I od tego czasu wszystkie białe koszule ze mnie wyrosły i mi biust z nich wypełza. Odpadają. Ale McDalenka się nie martwi, tak? Bo wie, że ma śliczny [...]

Fonetycznie

Jak jutro nie zdam tego egzaminu, to wszędzie w notkach, gdzie pisałam o Lockharcie, pozmieniam ten słodki pseudonim na Wrednego Skunksola, bo będzie to znaczyło, że pan się uwziął oraz jest psychiczny. Umiem wszystko, absolutnie wszystko, proszę mnie pytać – Magda pytała i się nadziała, bo nie tylko umiałam opisać każdą głoskę z jej alofonami [...]

!

W ogóle to ja chyba jestem dobrze do picia przystosowana. Nic mi się z organizmie nie buntuje. Głowa nie boli, w gardle nie sucho, wyspana jestem, wypoczęta, a nawet zadowolona jak chomik co dostał garść orzechów. Oprócz że zapomniałam wczoraj zdjąć soczewek oraz spleść warkocza na noc, co zaskutkowało zapluszczeniem porannym oczu oraz strachem przed [...]

&?

Chyba ktoś mi się włamał wczoraj na bloga. Ja po pierwsze nigdy nie piszę tylu notek pod rząd, po drugie rzadko mi się zdarzają literówki, po trzecie przypominam sobie, że się wczoraj logowałam, a nawet że coś pisałam, ale pamiętam bardzo dobrze, że byłam z siebie dumna, bo używałam Alta i na pewno wszędzie zrobiłam [...]

I

A, wiem, zapomniałam powiedzieć, że wszyscy (prócz Rudej) pokazywali staniki a ja jeszcze dodatkowo kwiatka od stringów, co jest śliczny i z czerwonego szyfonu.

NO

A i zapomniałam napisać, że Cashew się do mnie dobierała i to było fajne, bo zna sie kobieta na rzeczy i wie jak sie trzyma ludzi za kolano. A potem pan taksówkarz nas wiózł jak zgniłe jajka albo nawet jak królewny, tak pomalutku i ostrożnie przez ciemne uliczki i wysadził mnie pod samiuteńskimi dzrwiami od [...]