Archiwum

  • Wszystkich wizyt: 74290
  • Dzisiaj wizyt: 10
  • Wszystkich komentarzy: 4139

Atenszyn

To ja, tuba McDalenki. Pojechała do Zoni przekazać wyniki sondy parkietowo-panelowej i prosiła uprzejmie o ogłoszenie następnego kwizu (no nie prosiła, powiedziała: napisz SŁOWO od siebie).

No więc, proszę państwa, parówki cielęce czy wieprzowe? (A dla Daylight: marchewka czy ogórek?)

Za najlepsze odpowiedzi McDalenka wam szpagat zrobi i zdjęcie zamieści, tak McDalenko? No, to [...]

Zwracam się z uprzejmą…

Mam prośby dwie, proszę o poważne potraktowanie i jasne wyjaśnienia: 1. Gdzie w internecie najlepiej kupować książki (polskie najbardziej) i jak można za nie płacić, jeśli się jest za granicą (np w USA)? 2. Pytanie od Zoni: jak by się chciało zmienić podłogi w mieszkaniu, to co lepiej położyć, parkiet czy panele? Proszę o wszystkie, [...]

Telewizjowo

Czas mej choroby i towarzyszące jej miłe chorowanie dobiega końca. Najwyraźniej nie były to suchoty, jak przeczuwałam, a jedynie skromne przeziębionko, ktore wymagało tylko niewychodzenia do medyków. Gdybym zaufała swej intuicji albo chociaż przypomniała sobie wcześniej, że siostra Wiadomego jest lekarzem, to wcale bym się z domu nie ruszała, tylko skupiła na serialach oraz cartoonie. [...]

Mangowo

Mam teraz dużo czasu na leżąco. W sensie leżę pod kołdrą i leżę, a pilot mym przyjacielem. Taka to moja metoda na chorowanie. I całkiem nawet mi się podoba, co dowodem na to, że jeszcze nie całkiem jestem umierająca i może jednak z tego wyjdę A może właśnie odwrotnie. A, jeśli by ktoś był zainteresowany [...]

Z cyklu Opowiastki rodzinne

Juleśka w Popielcową Środę doznała pewnej traumy na punkcie księży: -Nie pójdę do niego, bo on piasiek w oczi sipie- oznajmiła dobitnie swoim rodzicom.

A mi przypomniała się trauma, jaką zafundowała Zacuchłemu parę lat temu Ola, używając do tego pani przedszkolanki. Otóż Brat Z. został wezwany do placówki kształcącej jego młodocianą córkę, albowiem wychowawczyni chciała [...]

Wiwatowo

Jestem WSZCZĄŚNIENTA. Znalazłam ten nieszczęsny dowód (na dnie szuflady, między klejem biurowym a bateriami duracell), zebrałam resztę sił, jaka mi została, już przestałam płakać z żałości, złości i zmęczenia, wmówiłam sobie, że jestem dzielna i dorosła i że lekarz mi potrzebny, choćby po to, żeby mi dać zwolnienie, bo z taką wielką głową i kilogramammi [...]

Osobiście

Gdzie ja mam ten chrzaniony dowód osobisty, no gdzie? Nie używałam go od nie wiem kiedy, nie mam pojęcia, gdzie może być. Fak fak fak.

Ostrzegawczo

Emitowanie serialu „Na dobre i na złe” powinno być zakazane przez Ministerstwo Zdrowia i Opieki Społecznej. Pospolity obywatel, oglądając przygody lekarzy z Leśnej Góry narażony jest na straszliwe niebezpieczeństwo : może niechcący nabrać podejrzeń, że jeśli zachoruje, to ktoś mu pomoże, zaopiekuje nim i wyleczy. A przecież Służba Zdrowia nie do tego została stworzona! Oni [...]

Sentymentalnie

Obudziłam się dziś o 7:55, a zajęcia zaczynają się o 8:15. Czy zdążyłam? Czy chciałam zdążyć i być na zajęciach? Jasne! W trzy minuty umyłam zęby, wciągnęłam pierwsze ubrania, jakie się nawinęły i pobiegłam, sypiąc gęsto brzydkimi słowami, głównie w kierunku nieobecnej już magdowej koleżanki, która śpiąc dziś u nas wiedziała, że też mam na [...]

Pokuszeniowo

Brat Zacuchły strasznie się nade mną znęcał, jak byłam w domu. „No zapal!” – mówił. „Langzbinie, no co ty, nie chcesz?”. Się czułam jak wyrodek. Chuchał mi po chamsku dymem w oczy, specjalnie odpalał jednego od drugiego, żeby mnie na pokuszenie wystawić, pieczołowicie zapalał każdego. A wczoraj Zonia mi powiedziała, że on tez próbuje rzucać. [...]