Archiwum

  • Wszystkich wizyt: 74513
  • Dzisiaj wizyt: 1
  • Wszystkich komentarzy: 4139

2 historyjki

1. Idę na ksero. Pani, która się zajmuje kopiowaniem dokumentów w Urzędzie, jest uwięziona w szklanym akwarium. Na kontakty z klientami (na przykład ze mną) ma wydzielone tylko malutkie okienko, które aktualnie zajmuje swym wielkim ciałem jakiś pan, zostawił tylko 10 cm z boczku. Staję za nim, przy szybce, czekam aż poskłada swoje papierki, ale [...]

Hamerycko

A jutro jadę do Ełku, spędzić tydzień z Zonią i spółką, a potem w piątek 25 czerwca sru do Izabelki, przez Mediolan, Strasznie się cieszę, że przez Mediolan, a wszyscy się dziwią, że się cieszę. Nokurde, wszak to lepiej chyba niż przez banalny Amsterdam, nie? No właśnie. I może mi się przyda mój szczątkowy włoski [...]

Ramerykowo

Dali, dali, co nie mieli nie dać. Tylko na rok, ale dali. I mili byli, więc tak nie do końca wiem, skąd ten szum i bluzgi na Ambasadę. Ośmielę się nawet powiedzieć, że są sympatyczniejsi niż coponiektórzy polscy urzędnicy. Trochę tam postałam, prawda, ale głównie przez to, że przyjechałam za wcześnie a potem za wcześnie [...]

Wizowo

Proszę trzymać kiciuki, jak mawiał Maciuś, bo jadę jutro (znaczy za 2 godziny) po wizę. Sama. Będę się po tej Warszawie włóczyć, sama, nieszczęsna. Papiórki mam takie, że jak mi nie dadzą, to wyjdą na głupków, ale kto ich tam wie, amerykańców. Ja chcę tylko do Izabelki, no, panie, dajcie mi tom wizem, no, panie.

Z cyklu Flamand w Polsce

Dirk pokazuje, że go boli żołądek. Milo, który najlepiej zna polski (francuski zresztą też), uczy go, jak jest żołądek i wątroba po naszemu. Dirk chce to wiedzieć, bo jego dziewczyna jest Polką i on chce znać polski perfekt. A droga wyboista i pełna zasadzek: -Tu ziołundek. A tu ten… ziepak. Nie nie nienienie. Ziepak – [...]

Esperancko

-Wolisz polować w podchodu czy z ambony? -A co to ambona? (MiRRaduRR, kła sy mirradurr?)

Mieli po jednej godzinie w tygodniu francuskiego, w szkole. Jakieś 200 lat temu. To wiecie, ile pamiętają, nie? Kali jeść, Kali pić, ale Kali nie wie jak wytłumaczyć komuś co to przepiórka a co to kuropatwa, i na nic mu [...]

Jazdowo

No to będzie śmiesznie, huhu. Jadę dziś na polowanie, nespa. O drugiej mam się spotkać z lubym szefem, i on mnie zawiezie do miejscowości, której nazwy nie sposób spamiętać. O drugiej, prawda? Więc sobie pakowanie, kąpanie oraz myślenie o tym, co trzeba jeszcze zrobić zostawiłam na dziś. Jak na razie fullogika. I co zobaczyłam na [...]

Ekologicznie

Muszę, bo nie zdzierżę. Jako żem taka teraz napalona na te łowy, wszystkim wkoło opowiadam historyjki z polowań. I zdarza się, że napotykam takie dziwne spojrzenia i komentarze w rodzaju: -Ależ to niewinne zwierzątka, co to za sport w ogóle, jak można, przecież to ma oczki i rzęsy, istotka żyjąca, a ktoś ją trach i [...]

Bufonowo

Nie wiem, czy już to mówiłam, ale ja się w tych całych polowaniach bardzo dobrze odnalazłam. Wiem, byłam na dwóch dopiero i taki szaleńczy entuzjazm można nazwać jeszcze słomianym ogniem, ale ja wierzę, że zajmę się tym na większą skalę. Lubię taki rodzaj zajęć, gdzie od razu widać efekt, gdzie po kilku dniach można sobie [...]