Archiwum

  • Wszystkich wizyt: 74275
  • Dzisiaj wizyt: 8
  • Wszystkich komentarzy: 4139

Algidzko

Mam nadzieję, że wciąganie lodów Big Milk w seriach po cztery da się podciągnąć pod kaprysy i apetyty przyszłych mamów, a nie że to tylko i wyłącznie łakomstwo i obżarstwo.

Aurelsko

Próbuję wynaleźć stosowniejsze jakieś imię dla Helgi, ale nie jest to łatwa sprawa. Szanowny Ricardo wybrzydza na wszystkie propozycje. Chyba pozostaniemy przy tym, co od razu zasugerowała Julka: dla synka Rutinoscorbin, dla córeczki Witamina C. Widziałam dziś Witaminkę, jak gmerała przed buzią paluszkami. Śmieszna jest bardzo. Poznański pan doktor, tak samo jak ten ełcki, mówi, [...]

Tapczańsko

Zamówiliśmy nową wersalkę, bo na starym tapczanie (nie taki on stary właściwie był, kupiony jak się tu wprowadzałam, w 2001) nie dało się spać, z powodu jego twardoty. Jako ze Riki mierzy dużo a spać lubi szeroko, powiększyliśmy dość znacznie standardowe rozmiary. I teraz mamy mebel jak od Alicji po drugiej stronie lustra, kolubryna w [...]

Z cyklu Opowiastki rodzinne

1. Komentarz Julki (lat 6,5) o weselu: -Ale Ryśka tata to się napił!…. Nic, tylko chodził, i butelki donosił.

2. Spotkanie w domu u Najmłodszej. Domi (znaczy Gio) wychodzi na ganeczek na fajkę. Natychmiast wraca: -Dajcie mi aparat, szybko, tam jest pięć kotów! Zacuchły: – Szkoda aparatu, kamieniem rzuć.

3. Mamy na stanie jedną taką [...]

Z cyklu Zacuchły zrobił, Zacuchły powiedział

Brat Z. był niekwestonowanym królem i panem wszelkich imprez towarzyszących weselu. Jako że to u niego odbywały się wszelkie rodzinne spotkania (w zeszłym roku zamienił się z Zonią na mieszkania i urzęduje teraz w o wiele większym), miał dość szerokie audytorium, a w formie był zaiste olimpijskiej. Poza bieżącymi, nie do oddania na piśmie, celnymi [...]

Miodowo

Od dwóch tygodni i dnia mam Własnego Osobistego Męża. I to całkiem fajne jest. Stukamy się obrączkami na znak Power Rangers i od wczoraj próbujemy (dość bezskutecznie) pomieścić się w poznańskim mieszkaniu ze zwiezionym z Mazur dobytkiem. Rysiowa Mama zakupiła synkowi w posagu kołdrę o wymiarach 2 na 2,20, lekkie i ciepłe cudo, spod którego [...]