Archiwum

  • Wszystkich wizyt: 74391
  • Dzisiaj wizyt: 1
  • Wszystkich komentarzy: 4139

Paluszkowo

W życiu bym nie uwierzyła, gdyby mi ktoś powiedział, że będę robić to, co robię i to mało, że bez obrzydzenia, to jeszcze z przyjemnością. O prasowanie chodzi. Deska i fachowe żelazko pojawiły się w moim domu razem z Ryszardem małżonkiem, wcześniej jakiś sprzęt prasowalniczy był, ale taki kijowy oraz mocno zakurzony. Moje ubrania są [...]

Insektnie

Czuły mąż wynalazł mi nowy przydomek. Od niedawna po dłuższym leżeniu na plecach nie daję rady sama zmienić pozycji, nie tylko na wertykalną, ale nawet nie przewrócę się na boczek. Ricardo nazywa mnie więc Żuczek Gnojarek. To idę pogmerać nogami w powietrzu.

Czasowo

Od powrotu ze Stanów właściwie nie pracowałam. Ślub był dość absorbujący czynnościowo, wiadomo, ale jeśli chodzi o sprawy zarobkowe, to kilka lekcji się dało, dzieci mi wszystkie egzaminy pozdawały, nowi uczniowie jakoś się nie pojawili i od kwietnia nie robię – no, nic właściwie. Ale cały czas jakoś mi się doskonale udawało zorganizować sobie dzień. [...]

Kiełbaskowo

Wczorajszy wieczór zapowiadał się pięknie: skwierczące kiełbaski z grilla nad jeziorem w Strzeszynku, w miłym otoczeniu dawno niewidzianych kolegów z Rysiowych studiów. Jednakowoż Riki skończył pracę o 22, więc gdy dojechaliśmy, koledzy okazali się być już w stanie bardzo odmiennym od naturalnego. Prędko polali kilka/naście?/dziesiąt? toastów na cześć Aurelki i pierwszego ojca z ich wydziału, [...]

Chęciowo

Na basenie było tak czarownie, jak należy. Oraz troszkę bardziej nawet. Gdy weszłyśmy, było prawie pusto, i jak wygłodniałe zabawy przedszkolaki rzucałyśmy się co 2 minuty na kolejne atrakcje: sportowy basen, basen relaksacyjny, jacuzzi, bicze wodne, i tak w kółko, biegałyśmy z obłędem w oczach, żeby wszystko wypróbować. Po pół godzinie pojawiła się konkurencja – [...]