Archiwum

  • Wszystkich wizyt: 74275
  • Dzisiaj wizyt: 8
  • Wszystkich komentarzy: 4139

Niedźwiedzio

Na obiadek dla karmiącej miała być potrawka z fileta kurzego. Wstawiłam pokrojone mięsko, po jakimś czasie mówię Rikiemu, żeby mi to wyłączył. Potem miałam toto podrasować warzywami i przyprawami. -Wyłączyłeś? -No. I odcedziłem.

Aha.

Długo się upewniałam, że to nie żarcik taki.

Nie żarcik.

Noworodzko

Bycie noworodkiem to niezła sztuka. Tak niewiele środków, a takie efekty, ja nie mogę! Ma się do dyspozycji trochę środków chemicznych (pozyskany z odzienia płyn do prania, niewywietrzały szamponik na włosach) oraz trochę środków biologicznych (lekko nadtrawione mleko oraz jego przetwory w postaci kupiszona) i z takich ingrediencji newborn baby tworzy aromat o mocy rozpierdalania [...]

Fotkowo

Oto Aurelka w capusi, co to miała byc za mała od razu i po co nam takie dwie, jak zaraz wyrośnie:

CAPUSIA

Tutaj w foteliku, tuż po pierwszej podróży:

FOTELIK

I w łóżeczku, jak śpi skulona.

SKULENIE

I tak nie ma takiego prawdziwego, bo co to za Aurelka, jak nie pachnie, no.

Ptokowo

I po ptokach, panie. We środę 25 lipca o 6:26 wyplumsknęła Aurelka i już jest. Poród to tego, śmieszna sprawa. Niewiele pamiętam po tych dziwnych lekach, coś jakby mi się świadomość rozdwoiła. A potem już była córeczka. Urodziło się właśnie najpiękniejsze dziecko na świecie. Jakby kto nie wierzył, proszę popatrzeć na Ryszarda Kalisza, są z [...]

Gołowo

No dooobra, to jadę na tą Polną. Siju nekst uik.

Działalniczo

Straszna nuda z tym rodzeniem. Się rozkręci na maksa, a potem znowu cisza, idę spać na trzy godziny, i od początku. Jakaś taka niezdecydowana ta córeczka czy może leniwa? Ciekawe po kim, phi.

Przygodnie

No, panie, coś się zaczyna dziać pomalućku. Już od wczoraj ćmienia, dziś bardziej konkretnie, więc taram już wkrótce się rozwikła się zagadka odwieczna: jak w filmach rodzą zawsze jest ktoś, kto ma misję nagotowania dużej ilości wody. I mam szansę się niedługo dowiedzieć, po jaki grom. Jak się dowiem, to powiem, chyba że trzeba wtedy [...]

Wielorako

Tickerek mówi, że 6 days left. Aurelka mówi, że się ojca swego nie słucha i 20-go lipca smacznie przespała. Ja przez sen mówię, że na bank będę rodzić 23-go. Rysiek mówi, że mogę kiedykolwiek, oprócz 23-go, bo to dzień urodzin kogoś, kogo on strasznie nie lubi i nie chce, żeby ten ktoś miał frajdę.

Odkryłam [...]

Podsumowawczo

Niby że 10 dni do końca. Zonia wróży, że nie będzie się nic dziać 28 lipca, że na bank będzie sierpień. Wolałabym jednakowoż, żeby to wnuczka zadecydowała, z Rikim się umawiali na 20, obaczym, kto ma większy posłuch.

Na podsumowanie mnie wzięło. I wniosek jest taki, że ciąża zasadniczo jest całkiem spoko, chociaż parę [...]