Archiwum

  • Wszystkich wizyt: 74513
  • Dzisiaj wizyt: 1
  • Wszystkich komentarzy: 4139

Peppnie

Najzasłużeńszy i najoczekiwańszy urlop. Tylko ja, Aurelka i młody yorczek, coś jakby synuś Zacuchłego – właściwie to właśnie do niego, do jorczka, tu przyjechałyśmy. Mazury rzondzom. Ciepło, miło i fajowsko. Za to pociąg – lekka masakra. Nie, nie żeby córczynka źle znosiła podróż, nie żeby mi się dłużyło, ja lubię pociągi. Nie lubię za to, [...]

Zajebistnie

Jestem niechybną królową. Zasysacz chmury olejowej? Typy frezarek? Pompy do chłodnic? Z napędem elektrycznym pan życzy? A może szlifierkę do profilowania wnętrza lufy armatniej? Służę pomocą.

Refleksja: przeszłam przez to, zatem nic już mnie w mojej profesji nie przerazi. (chyba że jeszcze się zdziwię) Druga refleksja: uwielbiam, jak przymiotniki typu impeccable czy parfaite odnoszą [...]

Simmernie

Zatem. Od dziś jestem specjalistką pomkową. Zorganizowałam sobie nową półeczkę w mózgu na słownictwo z metalurgii i odlewnictwa. Stoją tam takie wyrażenia jak np. stator, o-ring czy pierścień Simmera, uzupełniłam też dział jednostek układu CGS (dobra, nie uzupełniłam, tylko założyłam) i wiem, że lepkość wyraża się w puazach. Myślę, że byłam bardzo pusta bez znajomości [...]

Pompnie

Nie ma to jak zafundować sobie takie zestawienie: 1. Postanowić iść spać tuz po ostatniej lekcji (czyli około 22:20) 2. Dać się omamić mężowi i najpierw zasnąć przy dzieciaku, a do sypialni właściwej wrócić dopiero wtedy, gdy ww mąż skończy pisać swoje cosie 3. Planować pobudkę o 7:45, a od 6:30 odbierać zachęcające do wspólnego [...]

Falnie

Niniejszym chcielibysmy pogratulować pani, która stojąc na światłach zatrzymała się akurat w niewielkiej niecce i nie zważając na ogólną mokrość otworzyła sobie naiwnie okno, chyba właśnie po to, żeby fala zimnego błocka zgasiła jej papierosa. Pozdrawiamy również kierowców z naprzeciwka i ich skuteczne rozbryzgi!

Juliannie

Jak dorosnę, zostanę królem Julianem z MagdaGaskaru. Będę udzielać rad małym smutnym trupim główkom i przygotowywać ciepłe sushi bogom wody. Moritz zawsze pomoże jeść krewetki.

Postanowione.

Mężnie

Zaszalałam w Noweli. Niby kupiłam tylko kilka książek, ale Riki i tak trochę umarł na widok faktury. Oj tam, biel nowych kartek, sztywność dziewiczego grzbietu, zapach fabry drukarskiej, czystość i niepokalaność – to wszystko jest zdecydowanie więcej warte, niż jakieś tam nudne pieniądze. Jutro wyprawa bis, ale chyba Mężusiowi nie powiem, on i tak coś [...]

Faknie

Mam nową potrzebę. Powstała bardzo spontanicznie w warunkach drogowych. Mam taką wizję: wielki czarny samochód (pozostańmy przy tej CRV), przyciemniane szyby (koniecznie!), z tyłu trąbi jakiś palant (nie na melodię „niunia, już zielone”, co bywa calkiiem przydatne, tylko bardziej na „rusz sie, kurwo”), ja wtedy wciskam w samochodzie przycisk. Palant za mną widzi, jak w [...]

Bocznie

Jestem zboczona. Wnoszę z następujących faktow: 1. Lubię rozmrażać lodówkę. Naprawdę lubię! 2. Na myśl o dzisiejszej pierwszej lekcji niemieckiego odczuwam niezdrowe podniecenie.

Czy na sali jest lekarz?

Gówniano

Wot i dzieciak się sam odpieluszkował. Się nikomu nie chciało jechać po pampersy, latał z gołym odwłokiem przez weekend i miał tylko dwa wypadki – jako że sika co pół godziny, to naprawdę zajebisty wynik. Jeszcze niechby tak sam wylewał i mył nocnik po sobie… no dobra, rozpędziłam się, i tak jest zajebiście. Muszę też [...]