Archiwum

  • Wszystkich wizyt: 74391
  • Dzisiaj wizyt: 1
  • Wszystkich komentarzy: 4139

Plazczo

Ot i wypadli moi faworyci. A tak im ładnie i od serca kibicowałam. Komentarz Aurelki nt meczu: „Oni tylko biegają i kopią piłkę i nic nie mówią. O, pan upadł.” Sama esencja. Dzieciak mi rośnie wzorowy. Opierając bródkę o biurko, podziwia moją intensywną rozgrywkę pasjansową i mówi: Jeszcze kwilka, jeszcze kwilka, i juuuuuuż! Ślicznie, mamusiu, [...]

Łeznie

Aurelczynka obudziła się dziś w typowopolskim nastroju pt. Nie cierpię poniedziałków. Ja nie chcę iść do przedszkola, ja chcę zostać z mamusią, nie chcę się ubierać, chcę tu sobie spać pod kocykiem w serduszka, ja nie chcę, ja nie pójdę. Jakoś ją w końcu ugłaskałam. Ponieważ ostatnio odstawia w przedszkolu trochę cyrków przed moim odejściem [...]

Placnie

Próbowałam przeinterpretować Rikiemu do głowy, że skoro ja bez przerwy, ale to powiadam BEZ PRZERWY zajmuję się młodszym bachorkiem (w tym tygodniu ma być wielkości czereśni, pasuje mi to bardzo), to na niego powinny spaść lawiną obowiązki przy Małej Dziewczynce. Mam tu na myśli głównie beznadziejne spacerki, którymi serdecznie rzygam. Jeszcze na poprzednim osiedlu było [...]

Pobalnie

Najwyraźniej wszyscy w Rikusiowej pracy są facetami i powiedzieli to samo swoim lasiom, albowiem stroje wahały się od tafty i aksamitów przez popołudniowe sukieneczki w kwiaty do dżinsów z tiszertami. Część ludzi mówiła, że jest na balu, część, że na dorocznym pikniku. Chociaż w pierwszej chwili, ujrzawszy cztery wykurwiaszcze stoły na łącznie prawie 300 osób, [...]

Balnie

Za pół godziny lekcja, po lekcji przekazanie Potomkini z rąk przedszkolanek w rece niezawodnej Niani Awaryjnej, tuż po tym jazda na bal/ognisko. A ja tymczasem nadal w tej samej stylowej buraczkowej bluzie, co rano i z tym samym poziomem makijażu. I nawet bez klapeczek. Gdzie jest moja motywacja oraz przedimprezowe podniecenie? Gdzie moje złote sandałki?? [...]

Trąbnie

Idziemy dziś z Rikim do jego pracy, bo mają jakieś swoje wewnętrzne święto. Nie mam pojęcia, czy będzie to bardziej ognisko czy bal. Włożę chyba złote sandałki i worek jutowy, może jakoś uda mi się wstrzelić w styl. Wyciągnięcie z Rikiego informacji nt obowiązującego stroju to jak pytanie mnie o to, co jest najlepsze do [...]

Północnie

Riki pojechał w zeszłym tygodniu do totalizatora, aby obstawić swój zespół mundialowy. Poprosiłam o kupienie mi losiku na Portugalię. Naprawdę, nie wiedziałam, że aż tak skopią dupki biednym Rysiowym faworytom. 7:0. Mało brakowało, a byłyby ciche dni. Skończyło się na opierdolu. „Nie mogłaś postawić na kogoś z innej grupy przynajmniej? Taką miałem nadzieję, że Korea [...]

Meczowo

-Pani piździe? – pyta Mała Dziewczynka -Tak, przyjdzie. A spytaj jeszcze raz, dobra? -Dobła. Pani piździe?

Jestem trochę chujem, że ją tak naciągam, ale co poradzić, no samo się narzuca.

-A co się Panu Jezusowi stało? – pytam córeczkę, która 2 razy w tygodniu ma w przedszkolu dokształcanie religijne (się chichraliśmy z Rikim, że w [...]

Koleżaneczkowo

-Musisz szybko poznać płeć, bo nie wiem, czy mam ci zbierać ubrania po moim synku. -No wiesz, to jeszcze nie tak hop siup, jeszcze trzeba poczekać. -Czekaj, to może inaczej się dowiemy. Masz ciągotki na słodkie czy na pikantne? -Ej, no jeszcze na nic, przecież to dopiero rozbieg. -Hmm. No dobra. Jest taki test, który [...]

Wackowo

Strasznie te dzieci niewychowane. Wacek ma dopiero jakieś dwa milimetry, a już się tak wtrąca w cudze życie, jakby otrzymał conajmniej Medal Wzorowego Mohera. Zapomnij o wutce, matka, mówi. Żadnego alkoholu, nie i już. W dodatku śmierdzi to tanią manipulacją, bo mi po prostu się nie chce, nie, że mnie ktoś przymusza, tylko jakbym  miała [...]