Archiwum

  • Wszystkich wizyt: 74391
  • Dzisiaj wizyt: 1
  • Wszystkich komentarzy: 4139

Darczo

Malwina nabyła cenną umiejętność pierdzenia ustami. Czasem jej się procedura zamiesza i próbuje to robić z wywalonym językiem, co wygląda, jakby chciała wspomniany organ wypluć. A że jej jęzorek jest cienki i długi, można mieć wrażenie, że trzyma w ustach dżdżownicę. Wciąż cierpliwie ćwiczy nową sztuczkę. A broda mokra i mokra. Na wczoraj zaplanowała sobie [...]

Szmatnie

Oto dlaczego należy uważać na język przy dzieciach:

1. Lokata czterolatka, krągła i słodziutka, z dołeczkami, pochyla się nad nie mniej słodkim różowym bobaskiem i śpiewa: Malwich, ty stara szmato! – ulubioną kołysankę Tatulka

2. Gubi ciastko na dywan : Fakin szit!

3. Odprowadzona do przedszkola cofa się jeszcze wołając na cały głos: Mamo, chcę [...]

Placnie

-Kupkę! – woła na cały głos Mała Dziewczynka, nie bacząc, że jest na placu zabaw. -To wkładaj trampki i idziemy do domu. -Nie. To chyba tylko powietrze z dupki. Posiedzę chwilkę i przejdzie.

Jak ten facet z kawału, co to w nocy chodzi po pokoju, żona go pyta co jest, a on, że mu się [...]

Oczkowo

Córczynki dwie. -A ja bym chciała, żeby były dwie mamusie w naszym domu. Jedna dla mnie, jedna dla Malwicha. – powiedziała Aurelczynka, a mi się trochę ścisnęło tu i ówdzie, bo widać dzielenie się jest trudne. Natomiast Riki ochoczo wziął się za rozpatrywanie tej wizji. „Może jakaś studentka rozwiązałaby sprawę?” – marzy ta świnia.

[...]

Biustnie

-Malwinko. Takie masz małe cycuszki. Takie maleńkie. Ale nie martw się, kiedyś ci urosną i będziesz miała takie wielkie jak ja. – powiedziała czterolatka, majtnęła obfitym biustem i poszła do swych dorosłych spraw.

Sołacko

Jako że karmienie kaczek polubiłam bardzo mocno (wyparły niemiłe wspomnienie ełckiego łabędzia, który dziabnął mnie, niekulturalny, w palec), postanowiłam zrobić Aurelce niespodziankę, a sobie radość. Schwyciłam słaniający się na ostatnich nogach chleb i pojechałam po Aurelczynkę, żeby potem przetransportować się na Sołacz. Wywlekam Dzioba z przedszkolnej piaskownicy i od razu mówię: -Mam dla ciebie niespodziankę. [...]

Paniowo

Idziemy z Aurelczynką. Jest gorąco, ale właśnie weszłyśmy w głęboki cień i od razu zrobiło się milutko i powiewnie. Dziobuś podlewa kwiatki (bo bez spryskiwacza z lodowatą wodą nie wychodzimy z domu) i sprzedaje swą świeżo nabytą i jeszcze nie do końca uleżaną wiedzę: A wiesz, mamusiu, że jak kwiatki stracą płatki, to ten złoty [...]