Archiwum

  • Wszystkich wizyt: 74396
  • Dzisiaj wizyt: 2
  • Wszystkich komentarzy: 4139

Rikszowo

-Mami, mogę mleczka? -No coś ty, przecież już dziś były dwa kubasy! -Naprawdę? Jakoś nie kojarzę.

Potem wyznała Rikimu, że mnie chciała ożartować. 

W weekend wypróbowaliśmy rikszę-superprzyczepkę do rikowego roweru, mogącą pomieścić wszystkie nasze dzieci. Był trochę czad. Wyglądały słodko, każda przez swoje okienko, Malwina śpiewała na dokładkę. Żeby tak [...]

Resztkowo wakacjowo

Ot i poszły obie dziewczyny do przedszkola. Od początku sierpnia chodzą. OBIE! Wesoły Domek ma szczęśliwie oddział dla młodocianych, a że w wakacje w dodatku wszystkie dzieci są razem, beż podziału na grupy, jest spoczko. Na razie prowadzę je tylko na trzy godziny dziennie, od września ciśnimy w pełnym wymiarze. I oczywiście, Aurelka co [...]

Ligowo

-AAA, Malwina! Nie jedz tego! Mami, zabierz jej to! Bimbek, to jest ohydne! Wypluj! Wypluj, to obrzydliwe! Łeeee, ja nie mogę na to patrzeć!!!  -Co ona je?   -Jabłko – powiedziała Aurelia, Prezeska Ligi Owoc Twój Wróg.  

Pięćzłotowo

Jako że Aurelka bardzo dobrze rozumie, że do pracy chodzi się po pieniądze (element samorealizacji i zainteresowań innych niż pralka-kuchnia pozostaje w sferze abstrakcji), oferowała mi dzisiaj pięć złotych, żebym tylko nie szła do pracy. Trochę to miłe, trochę to smutne.

 

Zapachowo

-Bardzo się cieszę, mamusiu, że kupiłaś taki pachnący papier. Właśnie miałam cię o to prosić. Taki zapachowy papier doskonale oczyszcza skórę.

Tak, toaletowy ten papier. 

Uczymy się polskiego

-Mami, chodźmy wreszcie spać! Jutro rano wstajemy do przedszkola, więc lepiej teraz się położyć. -Tak, ale w naszym łóżku zalęgło się jakieś robactwo. -Znacy Bimbek tam śpi? -Tak. I musimy poczekać, aż tatuś go wyłuska. -Znacy pseniesie do innego łuska?

Zmianowo

Przejrzałam poprzednie notki i mi wyszlo, że takie są niespójne, poczochrane oraz (!) powtarzające się, że wstyd! W dodatku przy pisaniu o dancingu nie wspomniałam, że oczywiście poszliśmy. Bimbek wywijał pampersem na wszystkie strony, Aurelka gięła się tuż pod sceną, nawet i my podrygiwaliśmy conieco – wiochmeństwo zobowiązuje. Aurelka przed wejściem na parkiet kazała [...]

Lipcnie

Na początku lipca przez chwilę byliśmy w Poznaniu, nawiedzili nas tu Kanadiaki, przyjeżdżając z Marcinem i Julką w pakiecie. Było tłoczno i wesoło, zaliczyliśmy unowocześnione saneczki na Malcie (tfu! tak się bałam, że potem cała się trzęsłam, a w trakcie nie mogłam krzyczeć, żeby nie przestraszyć Aurelki-współpasażerki, która na następne przejażdżki „przyznała się” do [...]

Zbiorczo

Tyle mam do napisania, że aż nie mam kiedy. Czyli jak zwykle wywalę w punktach, żeby się nie zapomniało.

1. Córka wywinęła mi numer i skończyła 5 lat. Żenujące.

2. Obie córki chodzą od środy do przedszkola. Na razie na 3 godziny dziennie, ale za to są razem w grupie. [...]