Archiwum

  • Wszystkich wizyt: 74290
  • Dzisiaj wizyt: 10
  • Wszystkich komentarzy: 4139

Nadal ekskrementalnie

Aurelka w wielkiej radości: przyjechała do niej kuzyneczka Julia z Gdańska. Nie poszła zatem dziś do przedszkola, odprowadziłyśmy tylko Malwiśkę, jednocześnie pokazując Juleczce panie, dzieci i sale. Pozostałe plany na Dzień Dziewczynek całkiem atrakcyjne: najpierw do miasta, na fontannę przed Operą i na lody, potem na 14 do kina, a potem na basen, w zależności [...]

sjisjsijsisjisjisjsis

Bimborka ogarnęła sikanie do nocnika. Natomiast ma skojarzone w mózgowiu, że po sikaniu trzeba wytrzeć podłogę. Jako że podłoga jest sucha, a siuśki w nocniku, szuka rozwiązania w wylewaniu drobnych ilości na panele i starannym ich ścieraniu chorymi ilościami ręczników papierowych (albo jeden kawałek, który odciska i wyciera ponownie, albo cała rolka). Wczoraj próbowała zaś [...]

djsoidjsodjos

-Mami, no błagam cię, pójdźmy na basen! -Aurelko, nie da rady. Nie pójdę z wami dwiema sama, a tata nie lubi basenu. Może spróbujemy mu wcisnąć Bimbka i pójdziemy we dwie? -Ale Bimbkomu też by się podobało na basenie! On lubi się popluskać, wiesz, powie „popa!” czyli „kąpać” i będzie szalał w malutkim baseniku, a [...]

Monolog przedsenny

„Moje plany na przyszłość są takie (wylicza na palcach): nie rodzić dzieci, bo to może boleć, nie mieć męża, bo narobi sześć dzieci i  będę miała za dużo na głowie, nie umierać, otworzyć mleczarnię i tam sobie pracować (zrobiłabym kilka małych kartoników z truskawkowym i czekoladowym mlekiem dla innych dzieci, ale najwięcej byłoby dla mnie, takiego [...]

Z cyklu Scenki rodzinne

Ognisko u Najmłodszej, akurat przerwa między burzą a burzą. Rodzinka się rozpierzchła tu i tam, przy ogniu Riki ze Szwagrem piją jakiś straszliwy samogon, Aurelka i ja grzebiemy w żarze, Zonia podziwia resztkę zachodzącego słońca. Szwagier rzuca jakieś żarciki, słabe jak piąta herbatka z jednej torebki (mimo wspomagania samogonem), ja je ignoruję, bo jesteśmy z [...]

hsodksn;lkdns

Aurelinka się potknęła w drodze do przedszkola. Złapała równowagę oraz oddech i rzuciła w przestrzeń taką oto wypowiedź:

-Ludzie! Panowie, którzy tu pilnujecie porządku! Weźcie się zastanówcie nad sobą i nad tym chodnikiem! Nie widzicie, jak tu krzywo? Ludzie, którzy idą do przedszkola, mogą się potknąć i krzywdę sobie zrobić! To jest wasza praca i [...]

ggygjhghcvkgch

Nagrałabym widowisko „Jak Bimbek mówi mucha”, ale nie nagram, bo się moja chacha kompletnie rozpiździła. I mam telefon do dzwonienia i pisania smsów, ale już nie do ich kasowania, bo się wtedy wiesza. Normalnie się czuję jak jaskiniowiec – cieszę się przed gmailem, że mam list! Bo wcześniej przychodził i się czytało na bieżąco. Ale [...]

kskskskskskks

W Aurelkowym przedszkolu co razu są akcje, mające na celu zachęcenie rodziców do pracy razem z dziećmi. Zapraszają nas na przykład na prace ręczne i robimy ozdóbki świąteczne czy okolicznościowe (Bimbek bardzo wiernie pomagał, jak już wreszcie zostawił puzzle i podszedł do stołu roboczego), a raz na kwartał jest konkurs na pracę tematyczną „Pory roku”. [...]

laksdsioewnd

-Bimbek! BIMBEK! Ja nie jestem poduszka, no weź, nie kładź się na mnie! Mamo! -Co? -Bimbek się na mnie kładzie, chyba myśli, że jestem poduszką. -A nie jesteś? To co ty jesteś? -Zwykła Aureleczka do kochania.

Wg Bimbka również do wsadzania tłustych paluchów do nozdrzy. Jak Zwykła Aureleczka do kochania zaśnie, to Dr Tłustoń korzysta. [...]

hiuhuij jkhjbhj;

Byliśmy w Ełku na weekendzik i bardzo było pysznie. Rikowi rodzice kupili rower wodny i wszyscy się zastanawiamy, czemuszachczemusz nikt nie wpadł na ten pomysł dekady temu, skoro mieszkają o rzut sandałem od jeziora? Popływaliśmy z Riksonem 2 i pół raza: raz z Aurelinką – sterniczką, co było dość bolesne, bo „skoro jest Dzień Dziecka, [...]