Archiwum

  • Wszystkich wizyt: 74290
  • Dzisiaj wizyt: 10
  • Wszystkich komentarzy: 4139

Z cyklu Scenki rodzinne

Ognisko u Najmłodszej, akurat przerwa między burzą a burzą. Rodzinka się rozpierzchła tu i tam, przy ogniu Riki ze Szwagrem piją jakiś straszliwy samogon, Aurelka i ja grzebiemy w żarze, Zonia podziwia resztkę zachodzącego słońca. Szwagier rzuca jakieś żarciki, słabe jak piąta herbatka z jednej torebki (mimo wspomagania samogonem), ja je ignoruję, bo jesteśmy z Niuńkiem zajęte podpalaniem patyków, żeby nimi zaraz rysować w powietrzu świetliste smugi. Zatem Szwagier uderza do Zoni:

-Jakoś te mamy córki bez poczucia humoru zupełnie, hłe hłe hłe.
-Naprawdę? A to dziwne. Zanim wyszły za mąż miały naprawdę dużo poczucia humoru – Zonia się wydawała odklejona od świata, cała zadziwiona ślicznym zachodem, ale jak widać oręż zawsze w pogotowiu
-Hłe hłe. Ale to tak ostatnio jakoś im minęło! – Szwagier się nie poddaje
-No to naprawdę długo wytrzymały. –  Medal! Medal dla tej pani!

Odpowiedz

  

  

  

Możesz użyć tych znaczników HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>