Archiwum

  • Wszystkich wizyt: 74275
  • Dzisiaj wizyt: 8
  • Wszystkich komentarzy: 4139

Pańciowo

Jeszcze lubiłam, jak Aurelka, nasz dystrybutor prezentowy, zawiesiła się nad paczką opisaną prawdziwym imieniem Zacusia. Po dłuższej chwili przykminiła (na początku roku szkolnego robiłyśmy drzewo genealogiczne i była dość zbulwersowana, że „tyle lat ukrywaliście przede mną te wszystkie dziwne imiona. Alicja? Olga? Ewa? A nie możemy tu zapisać normalnie, Misiczka, Ola i Wania?”, ale jakby [...]

Krysmaśnie

To były jedne  milszych Świąt ever. Inne niż zwykle, bo poznańskie, ale nie samotne  - spędzone z Zacusiem i jego rodziną (w tym pies). Ani razu nie włączyliśmy telewizora, za to całymi godzinami napylaliśmy w Pędzące Żółwie. Najgoręcej było jak Aurelka, posiadaczka gry, szła spać. Się czułam jak za dawnych czasów, kiedy to graliśmy z [...]

Z cyklu Aurelia Dobra Rada

-Mami, Dzidzia cie ciołać! Dzie tatta? O, tu tatta. Dzie tolol? O, tu tolol, towy-towy. Tu towy-towy i tu towy-towy. – Gada po bimbczemu Bimbek. Ja niby wszystko rozumiem (Dziewczynka chce rysować, szuka kartki, znajduje, szuka kredki, znajduje fioletową, potem doszukuje innych fioletowości na chacie), ale do cywilizacji jeszcze kawałek. Zapytuję więc serdecznie: -Bimbosiu, a [...]

Rozkminki

-Mami, w wiesz, że prezenty pod choinkę to dziadkowie kupują, a nie Mikołaj? -Serio?? A skąd masz takie informacje? -Dziewczyny ze starszych klas mówiły. -Uj, to by było trochę smutne, bo by oznaczało, że w tym roku nie będzie prezentów. -Jak to? -Zostajemy w tym roku w Poznaniu, prawda? A babcie i dziadek będą w [...]

Etapowo

Kolejne zebranie rodziców. Tym razem o tyle milsze, że krótsze, a w dodatku poszłam nie sama w dzikość, jak ostatnio, ale umówiłam się z mamą Natalki, aurelkowej psiapsiółeczki z ławki, że spotkamy się przed szkołą, i to już było całkiem inaczej. Nasłuchałam się paru nowinek o sprawach, o których Aurelka milczy jak zaklęta: o chłopakach. [...]

Skype’owo

Skajpik z Miśką. Aurelka w weekendy „może długo żyć, tak długo, aż sama zdecyduje, kiedy jest śpiąca”, więc można złapać kalifornijską kuzynkę na naszej 23, u niej 9 godzin wcześniej. Papi najpierw pokazuje wszystkie świąteczne ozdoby, jakie hurtowo naprodukował w szkole, na wycieczkach i warsztatach, potem ubolewa, że Misia nie chce się pokazać w porannym [...]

Zabawkowy świat

-Mami, czy byś chciała żyć w zabawkowym świecie? -Nie, nie bardzo. -Dlaczego? -Bo lubię ten świat, prawdziwy. Podoba mi się. A ty byś chciała żyć w zabawkowym? -Nie. Mam dwa powody. Pierwszy to taki, że w zabawkowym świecie wszystko jest z plastiku, nawet jedzenie, a kto by chciał jeść plastik??? -No tak. A drugi powód? [...]

Na bloga jakoś nie mam czasu ani serca. Ale znalazłam właśnie maila, w którym streszczam Piotrowi wrażenia z wrześniowej wyprawy USA’owej, to przekleję, żeby nie zginęło w zapomnieniu

O Stanach powiem tak:

-Północna Kalifornia to raj na ziemi. Klimatyczny, widokowy, jedzeniowy. Byliśmy w Sonomie, w dolinie winnic (tuż obok Nappa Valley, o której mogłeś słyszeć [...]

Obleszkowo

Kąpię się. Słyszę delikatne pukanie.

-Kto tam? -To ja, Aurelka. Nie mogę zasnąć. Mogę cię tu odwiedzić? -Pewnie, wejdź. -Woooooowwww, ale masz tu fajnie! Ile piany sobie zrobiłaś! Wyglądasz jak w bitej śmietanie. Mogę spróbować? – wkłada palec i oblizuje, zanim zdążę zareagować. – Mniam mniam, pychotka! -Papuś, litości! Piana – pychotka? Jeszcze trochę i [...]

Scenkowo

-Mami, muszę ci się do czegoś przyznać. -Dawaj. -Okradłam tatę. -??? -No wiesz, on ma w samochodzie tyle monet, to wzięłam po cichaczu jedną piątkę. -No to niezbyt ładnie. Żadna kradzież nie jest dobra. – Ale własnego ojca to chyba można, co? -Dałby ci tę piątkę, wystarczyło poprosić. Generalnie powiem tak: nie wolno zabierać nic [...]