Archiwum

  • Wszystkich wizyt: 74887
  • Dzisiaj wizyt: 2
  • Wszystkich komentarzy: 4144

Ratująco

Z pokoju, do którego Riki wszedł dać córkom całusa na dobranoc, dochodzą okrutne dźwięki. Pędzę z akcją ratowniczą. Aurelka skulona w kłębek, wielkie łapy Rikiego wbijają ją przez kołdrę w materac łóżka, które sprężynując ją wybija, a Riki znowu ją z całej siły w dół, jakby kozłował sporą piłką. Aurel wyje na wysokich nutach, a Malwina obok jest cała zmarszczona, zaraz będzie beczeć. Wygląda niepokojąco, ale ustalona w początkach rodzicielstwa zasada „każdy jest dla swoich dzieci taki, jaki chce, nie ma krytyki ani interwencji, ewentualnie delikatne porady” nadal obowiązuje, więc trochę nie wiem co robić. Postanawiam sprawdzić u źródła i zapytuję Bimbka o smętnym pyszczku:
-Malwinko – przekrzykuję Aurelowe wrzaski – czemu jesteś smutna?
- Bo ja miałam krócej! Teraz znowu moja kolej, a tata tylko z Aurelką się bawi!

Odpowiedz

  

  

  

Możesz użyć tych znaczników HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>