Archiwum

  • Wszystkich wizyt: 74290
  • Dzisiaj wizyt: 10
  • Wszystkich komentarzy: 4139

Aurel profeska

Aurel zaprzyjaźnił się na zabój z dwiema siostrami-sąsiadeczkami. Załapały cudny wspólny klimat i całe popołudnia spędzają razem na durnowatych zabawach („kto się zgadza, ten musi podlizać umowę, czyli polizać Bodzię w piętę”, „żółty eliksir, trzeba dodać wszystko, co jest żółte, na przykład siki i mamy płyn do kąpieli”). Czasem zostają u siebie na noc. I pewnego wieczoru właśnie, jak mama dziewczynek przyszła już je zabrać, Aurel złożył rączki splecione pod brodą, wystawił wielkie oczy i dygając, miękkim głosem wymiałczał:
-Proszę… Błagam… Zabierzcie mnie ze sobą!
-Aurelko, kochanie, ale my dziś mamy gości na noc!- mama dziewczynek Aurela lubi i ich przyjaźń ceni i popiera, ale czasem wiadomo, więc mówię:
-Niuniek, w takim razie nie dzisiaj. Nie będzie dość miejsca do spania.
-Ja mogę w kąciku, mogę na podłodze, mogę w nogach, byle z wami! Proszę, zabierzcie mnie! Błagam!
Nikt by tego nie uniósł. Ten ton błagalny, ten małdrzyk chudych paluszków, te proszące zawodzenia…
-Dobra, to spakuj szczotkę i piżamkę i zaraz po ciebie zajdę. – powiedziała mama dziewczynek i wyszła. A wtedy podskakujący, szczęśliwy i dumny z siebie Aurel powiedział, już kompletnie innym głosem zblazowanego zwycięzcy:
-Widziałaś, mamo? TAK się żebra.

;))

-Chocham Cię, mamo.
-A ja kocham Ciebie, Malwinko!
-Ale ja Ciebie chocham szybciej.

khgygfy

-Mamo, mamo! A ja w tym roku jestem o wiele śmielsza i bardziej aktywna! Ciągle się zgłaszam do odpowiedzi! – cały dumny opowiada Aurel
-Woow! Papul, Jak ja się cieszę! – naprawdę się cieszę, bo w zeszłym roku dostawałam info od pani, że Aurel kompletnie nic w szkole nie mówi i aż się dopytywałam, czy aby na pewno mamy na myśli tę samą dziewczynkę, której w domu paszcza nie zamyka się nigdy – A co pani powiedziała, jak się zgłosiłaś?
-Pani powiedziała „Dobrze, że przynajmniej spróbowałaś”

Shjdjdj

-Patrz! Tata mi kupił zielonego smoka do kolekcji! Mam już takiego, ale niebieskiego. Tego niebieskiego nazwałam Blu. Ciekawe czy zgadniesz, jak nazwę tego! – zagaduje Aurel
-Pewnie Grin- mówię znudzona
-Wow! Tak! Skąd wiedziałaś???
-Bo jestem niebywale inteligentna.
-Nie. Ty mnie po prostu dobrze znasz.

Hfdhgf

-Masz mózg, Malwiśku?
-Mam. Jenen.
-Ale on nie działa!
-Tak-k-k, działa!
-To może on śpi?
-Nie śpi, nie ma piżamki.

Zejejs

„Malwinko, idz umyj ząbki”
„nie mogem, jestem boso”

Hdhdjs

Dziewczyny robią sobie spa w wannie.
- Chcecie już wychodzić?
-Nie, jest nam cudownie. Możesz do kompletu przynieść nam drinka. Z parasolką!
Bimbi: -Bo pada deszcz.

Samertaj

Aurel pierwszego dnia na Mazurach wypławił się na trzech plażach, wieczorem opił kakao (nowa miłość) i uwalił ma golasa przed telewizorem. Malwina już zasnęła.
-Papi, ja też idę spać. Możesz oglądać tak długo, jak zechcesz. Dobranoc!
-I to się nazywa wakacje!

Obrazki

Schodzimy z bałtyckiej plaży. Leśnym deptaczkiem pierwszy popyla Bimbek w pasiatych kąpielowych gatkach, loczki jeszcze mokrawe podskakują w takt przebierających szybko bosych stópek. Za Bimbim podąża jego osobisty ojciec chrzestny, rikowy młodszy brat. Za nimi ja z Aurelem i Julką, za nami reszta.
Aurel, tęsknym głosem: Ach, cóż to byłoby za piękne zdjęcie… Biegnące w samych majteczkach dziecko i goniący je starszy pan…

Kolorowo

-Mamo, wiesz co? Wstyd mi za ciebie. – powiedział Aurel bardzo poważnie i patrząc na mnie z potępieniem. – Jak możesz nie wiedzieć, jaki jest ulubiony kolor twojej siostry? JAK??? Ile ty ją lat znasz, co? No właśnie, bardzo dużo. Ja swoją siostrę Bimbka znam ledwo trzy lata i trochę i wiem, że jej ulubiony kolor to fiolecik. A ty??? A może niebieski, a może zielony??? Co to ma być? Weź.